23 marca

Przymusowy pobyt w domu – jak się przystosować do kwarantanny

Wystarczył tydzień spędzony przez całe rodziny w domu podczas stanu zagrożenia epidemicznego i już wielu z nas dochodzi do wniosku, że wspólne przebywanie rodziny w domu 24 godziny na dobę to nie lada wyzwanie. Jakie działania podjąć, by czas kwarantanny pogłębiał więzi, a nie prowadził do katastrofy?

Na początek małe doprecyzowanie- nie zachęcamy Was do pędzenia do sklepów budowlanych i organizowania teraz remontów. – Kiedy spędzamy tyle czasu w domu, bardzo widoczne staną się drobne niedogodności, które na co dzień nam umykają. Warto je sobie wynotować i zastanowić się nad ich poprawą, gdy sytuacja zdrowotna wróci do normy – radzi Mirosław Wojtas, prezes firmy Notica Investment, która rozpoczęła niedawno budowę drugiego etapu osiedla Cicha Dolina na warszawskim Wilanowie.

Istnieje szereg działań, które możemy podjąć bez wychodzenia z domu, a które sprawią, że będzie się nam w nim przebywać lepiej. Od czego zacząć?

ZADBAJ, BY KAŻDY DOMOWNIK MIAŁ PRZESTRZEŃ DLA SIEBIE

Przyjemnie jest spędzać czas z najbliższymi, ale jeśli zabraknie momentu, gdzie będziemy sami, może pojawić się frustracja i niechęć do współdomowników. Dlatego tak ważne jest określenie dla każdego domownika przestrzeni, gdzie będzie on mógł być sam.

Niech każdy z nas ma możliwość w ciągu dnia spędzić choć pół godziny w samotności. Może to być poczytanie książki we własnym pokoju, zrobienie dawno odkładanych porządków w garażu czy dłuższa, relaksująca kąpiel. Warto dać taką możliwość także dzieciom. Zwłaszcza, gdy mają rodzeństwo. Chwila bez młodszego brata czy siostry będzie dla nastolatka bezcenna.

USTALCIE WSPÓLNIE ZASADY

Nie mniej istotna od przestrzeni indywidualnej jest w domu przestrzeń wspólna – salon, kuchnia, łazienka. Na co dzień życie toczy się tu swym utartym rytmem, w czasie kwarantanny może się jednak okazać, że musimy się wszyscy na nowo „dotrzeć”. Ważne, byśmy wyraźnie komunikowali swoje potrzeby dotyczące przestrzeni wspólnej i byli otwarci na potrzeby innych domowników.

Małżonkowie pracujący zdalnie i szukający choć chwili spokoju i dobrego dostępu do internetu szybko wejdą na kurs kolizyjny, jeśli nie ustalą kto i kiedy zajmie jakie stanowisko pracy. Dzieciom, zwłaszcza tym młodszym, będzie trzeba wielokrotnie powtarzać, kiedy i co mogą robić, by nie przeszkadzać dorosłym.

ZNAJDŹCIE CZAS NA BYCIE… W DOMU

Tak, to nie pomyłka! Gdy jesteśmy zamknięci w domu możemy mieć problem z odcięciem się od pracy i obowiązków, by pobyć tu i teraz z najbliższymi. Warto postawić sobie granicę, która zdefiniuje, kiedy jesteśmy w pracy, a kiedy z najbliższymi. W przeciwnym razie okaże się, że cały czas mamy poczucie, że spędzamy czas z rodziną, a ona będzie czuła, że cały czas jesteśmy w pracy. Wbrew pozorom praca z domu nie jest wcale remedium na pracoholizm.

Pomyślcie o tym, w jaki sposób możecie spędzić wspólnie czas. Może to dobra chwila, by obejrzeć stare zdjęcia, zagrać w gry planszowe czy zapomniane zabawy z dzieciństwa, które do świetnej zabawy wymagają tylko towarzystwa, kartki papieru i odrobiny chęci?

A jakie są Wasze sposoby na przetrwanie przymusowego pobytu w domu? Piszcie do nas na Facebooku – najciekawsze porady opublikujemy.